Otyłość – z czym to się je?

otyłość - walka

W dzisiejszej „Gazecie Wyborczej” artykuł na temat otyłości. Oczywiście znów za wszystko odpowiedzialne złe korporacje. Tymczasem – nie oszukujmy się, otyłość to pochodna dobrobytu. W społeczeństwie coraz więcej pieniędzy, coraz większa dostępność smakołyków z różnych stron świata, więc wydajemy i jemy. Nasz i tylko nasz wybór, a sugerowanie, że to wina producentów żywności jest nonsensem.

Jeśli jesteś dorosły i masz choć trochę inteligencji, wiesz co jesz. Jeśli masz dziecko i choć odrobinę odpowiedzialności, też kontrolujesz jego dietę. Dzisiaj tymczasem najłatwiej przerzucić winę na czynniki zewnętrze, jakby ktoś przez rurkę wtłaczał nam te gówniane jedzenie i nie dawał wyboru.

3 Comments

  1. Oj nie zgodzę się, że to oznaka dobrobytu. Będąc biednym też możesz dużo jeść, tylko rzeczy gorszej jakości. Problem bardziej w moim odczuciu leży w tym co jemy. Jemy nieświadomie, źle dobieramy składniki diety do trybu życia.

    • Statystyki pokazują jednak jasno, że problem otyłości dotyczy krajów wysoko rozwiniętych. Oczywiście – są pewne wyjątki, ale korelacja pomiędzy zamożnością a otyłością jest jasna. Najbardziej „otyłe” państwa świata to m.in. USA, Meksyk, Nowa Zelandia, Australia, Wielka Brytania, Kanada, Irlandia, a więc (może poza Meksykiem) społeczeństwa najbogatsze.

  2. Z tymi „korporacjami” to rzeczywiście lekka przesada. Szczególnie w erze internetu dostęp do informacji jest powszechny, nawet w biedniejszych rejonach świata i trudno złą dietę tłumaczyć niewiedzą. To raczej efekt lenistwa, pójścia na łatwiznę i zwalania na innych bo tak jest wygodniej. Co gorsze dużo ludzi, którzy maja problem z nadwagą zdaje sobie sprawę z tego, że źle robi jedząc pewne produkty, ale nie potrafią się powstrzymać, wiecznie odwlekają moment przejścia na dietę (sam tak mam).
    Inna sprawa to powszechność drobnych manipulacji w walce o klienta, przykład z lat 90-tych – walka margaryny z masłem. Po obu stronach (opłaceni?) lekarze, którzy zalecają jedzenie tylko masła albo tylko margaryny bo tak zdrowiej. Ja jem masło :)

Dodaj komentarz