Maria Komornicka

Maria KomornickaKim była Maria Komornicka? Cudowne dziecko Młodej Polski, poetka, tłumaczka i krytyk literacki. Zadziwiała i zachwycała. Zadebiutowała w wieku szesnastu lat, mając lat osiemnaście pojechała na studia do Cambridge, rok później – razem z Wacławem Nałkowskim i Cezarym Jellentą – wydała jeden z najważniejszych manifestów epoki: Forpoczty. Pisała dla „Chimery”.

Była osobą bardzo inteligentną, ekscentryczną i nietuzinkową. Leśmian mówił o niej – „mogłem jej słuchać godzinami”.

Aż… w 1907 roku kazała wyrwać sobie wszystkie zęby, założyła męskie ubranie i przeistoczyła się w Piotra Własta. Świat powoli zapomniał o Marii. Zapomniał do tego stopnia, że kiedy w 1938 r. Tadeusz Boy-Żeleński przygotowywał leksykon „Młoda Polska. Wybór poezji”, pisał do Kazimierza Czachowskiego z prośbą o informacje na temat daty śmierci Marii Komornickiej. Nie byłoby może w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że… Maria, a w zasadzie już Piotr wciąż żył.

Zmarł w roku 1949 w domu starców w Izabelinie. 8 marca, w dzień kobiet – ironia losu.

Chyba żaden z wierszy Marii Komornickiej nie jest w programie szkolnym. Zainteresowanie Marią jest niszowe – jedynie wśród polonistów, historyków literatury. Na podstawie historii Komornickiej Tadeusz Różewicz napisał sztukę „Białe małżeństwo”, w 1979 roku ukazał się słynny szkic Marii Janion „Gdzie jest Lemańska?!” W 1995 roku powstał krótki film dokumentalny „Nadmiar życia. Maria Komornicka”, w 2004 Katarzyna Ewa Zdanowicz wydała książkę „Kto się boi Marii K.? Sztuka i wykluczenie”, a w 2005 ukazała się w formie książkowej sztuka teatralna Izabeli Filipiak „Księga Em”. Niestety, większość z tych pozycji jest dzisiaj w zasadzie niedostępna.

Maria Komornicka - nieobecność

„Muzeum im. Kazimierza Pułaskiego w Warce-Winiarach zorganizowało w 1979 roku skromną wystawę poświęconą życiu i twórczości Marii Komornickiej. W ekspozycji umieszczono fotografię – prawdopodobnie z 1943 roku. Maria Komornicka – Piotr Odmieniec Włast znajduje się na niej na czwartym planie. To się nazywa „utrwalić nieobecność”! Bo postać jest nieobecna, odwrócona (można ją poznać tylko po podniesieniu głowy), twarzy nie widać, ledwie zarys osoby… Inne postaci trwają na pierwszym planie, ona pozostaje daleko od nich, wtopiona w zieleń parku w Grabowie. Właściwie to duch zieleni, duch miejsca, duch poezji. To jedna z najprzedziwniejszych fotografii, jakie udało mi się w życiu zobaczyć, właśnie dlatego, że tu – w paradoksalny sposób – fotografia u t r w a l i ł a   n i e o b e c n o ś ć.” – Cyt. za: Maria Janion, „Gdzie jest Lemańska?!”, w: Kobiety i duch inności, Wydawnictwo Sic!, Warszawa 1996, s. 238.

Maria Komornicka

[Oto mi z oczu spływa kraina, w której zjawiłeś się majem]

Oto mi z oczu spływa kraina, w której zjawiłeś się majem -
Oto w zakręcie żegna mnie dom,
W którym się zrodził i umarł nasz świat -
Oto mi z nóg ucieka ląd,
Skąd, dzieci nieme, patrzyliśmy w dal -
Na zawsze odpływam stąd -
Prądem znaczonym wśród fal wzrokiem dzieci -
Ach, w bezmiar wiedzie ten prąd!
I nie wiem, gdzie znaleźć w bezmiarze
Ten kraj, ten dom, ten ląd -
W które mi zstąpisz majem.

 

Na rozdrożu

- Gdzie idziesz, naga? – Po płaszcz z gwiaździstych zamieci.
- Sama? – Na wietrze gniją ostatnich zwłok strzępy.
- Skąd? – W bagnach śmierci kwiat pachnie, tańczy i świeci.
- Głodnaś. – Wnętrzności wyżarły pożądań sępy.

- Uciekasz? – Gna mnie z przepaści wzrok zimny, tępy.
- Idziesz bez żalu? – Nie płaczą matki twe dzieci.
- Wrócisz? – Księżycem w twej duszy senne ostępy
I błyskawicą wszechzgrozy, gdy pierś twą prześwieci.

- Stań chwilę. – Pali me stopy jesienne ściernisko.
- Wezmę cię w ręce. – Oczy twe syczą jak żmija.
- Pięknaś! – Pięknem jest wszystko ginące – gdy mija.

- Wejdź w dom swój dawny. Rozpalę smolne ognisko. – - Dymi twój ogień – i wilczym jękom za blisko.
- Tyś nasza! – Niegdyś. Dziś wolna, sama, niczyja.

Dodaj komentarz