Jacek Podsiadło

Kilka lat temu kupiłem Krę, ostatni wtedy tomik wierszy Jacka Podsiadły. Niedawno trafiłem na najnowsze wiersze poety zebrane w tomie pt. Pod światło. I tutaj zaskoczenie: tom dostępny jest wyłącznie w wersji elektronicznej (pdf), w polu wydawnictwo mamy: Self Publishing, a notkę o książce napisał sobie sam autor.

Jacek Podsiadło - Pod światło

Jacek Podsiadło był zawsze anarchistą, nie uznawał instytucji państwa, szkolnictwa. Kiedy Ministerstwo Edukacji zaleciło jego wiersze do użytku szkolnego, słał listy z żądaniem ich wykreślenia. Wyznawane przez społeczeństwo wartości, w tym chyba przede wszystkim materializm, nie były jego wartościami. Żył obok i pisał poezję, którą tłumaczono na większość języków europejskich.

Aż przyszedł czas Kry, rok 2005. Tomik ukazuje się w prestiżowym wydawnictwie „Znak”, obok pozycji Miłosza czy Szymborskiej. Poeta w dredach ma teraz stary telewizor, samochód, a przede wszystkim synka, do którego pisze poruszające wiersze.

Gwiazdy. Pocałuj mnie po wszystkim

Wszystko się zmieniło. Poza tym
zmieniło się niewiele. Jest dzwon przy kościele,
półton herbaty w kubku, spanie na wznak na deskach.
Śpią już wszyscy sąsiedzi. Obejrzałem film „Edi”.
Jest coś, co – przypuszczam – trzeba ci opowiedzieć.

Znaczysz o niebo więcej niż wszystki tamte braki.
Wynagrodziłeś wszystkie niepowetowane straty.
Warto spędzić niemodną, bezsenną noc w pojedynkę.
Ty, tyle światła tuż za mną. A tuż za oknami
Mariański Rów pod nami zasypany gwiazdami.

Podsiadło nie jest już wolnym ptakiem, nie jest włóczęgą, przeprowadził się do bloku, ma dziecko, o które musi dbać, ma jakieś tam dobra materialne.

Od tamtego czasu minęło siedem lat. Jest rok 2012. Jacek Podsiadło nigdy nie był bogaty, ale teraz jest biedny. Został wyrzucony z pracy, spełniły się więc słowa jego wiersza:

pewnego pięknego dnia wypierdolą nas z pracy. [...]
I znów staniemy się wolni

Ma drugie dziecko. O swojej sytuacji materialnej – pewnie trochę prowokacyjnie – mówi:

„Aktualnie zarabiam 175 zł miesięcznie w miesięczniku „Znak”. Ponadto czasem mam jeszcze spotkanie autorskie, to wpadnie parę stów, albo obiecam napisać książkę i wezmę zaliczkę z naiwnego wydawnictwa… Mam też aż dwie karty bankowe, więc tu debecik, tam kredyt odnawialny i jakoś się to kręci.”

Nie narzeka, żyje tak jak kiedyś, w zgodzie z samym sobą. Upór, niezłomność i swoiste oddalenie od naszego świata rzeczy małych i błahych to przecież cechy poetów. Wszystko zmieniło się w jego życiu, on, przez te 25 lat, które minęły od wydania jego pierwszych wierszy, zmienił się niewiele.

A jaki jest najnowszy tomik Pod światło? Nierówny, dziwny, przesiąknięty goryczą i pretensją do świata. Czasami pewnie traktowaną zupełnie serio, czasami prowokującą. W pamięci zostają jednak tylko fragmenty genialne, jak ten krótki wiersz bez tytułu:

Dopiero przed zimą widać,
gdzie który ptak miał gniazdo.


O Jacku Podsiadle więcej poczytacie tutaj:

http://www.wprost.pl/ar/286948/Polski-bitnik/
http://wyborcza.pl/1,76842,6488113,Lodowka_odpowiada_echem.html
http://wyborcza.pl/1,75517,11748194,Jacek_Podsiadlo__Zeby_nigdy_nie_umarlismy.html

1 Comment

  1. Skomplikowana osobowość. Piękne wiersze.

Dodaj komentarz