Buty do biegania z Lidla – opinia Magdy

magda i lidl 1

Jakiś czas temu dostałam do przetestowania buty z Lidla. Pierwsze wrażenie? Nietrafione z gamą kolorystyczną. Pierwszy trening? Pozytywne odczucia ;)

Pokonałam w nich kilkadziesiąt kilometrów. Wyglądają na dosyć stabilne i faktycznie dobrze amortyzują stopę. Nie mają jakichś usterek technicznych, wykonane są starannie. Myślę, że każdy początkujący biegacz, który nie chce wydawać dużo pieniędzy na buty do biegania spokojnie może w nie zainwestować.

Jednak jeśli ktoś już biega na dłuższe dystanse i regularnie mogą go owe buty nie zadowolić. Szczerze mogę powiedzieć, że czuję różnicę między tymi butami a butami, które mam do biegania (są to już buty z wyższej półki).

Zawiodły mnie raz, poszłam na trening i niestety zrobiły mi się pęcherzyki z wodą na stopach. Także w upalne dni sprawdziły się średnio.

Jednak akurat ten minus przy plusach butów uważam za mało istotny. Jeśli chcesz zacząć przygodę z bieganiem, śmiało możesz kupić buty marki Lidl!

Cena – 5/5
Wytrzymałość – 4,5/5
Wygląd – 4/5
Jakość materiałów – 4/5

Magda (http://strong-fit-women.blogspot.com)

5 Comments

  1. Wrażenia mam podobne. To nie są złe buty. Nieźle wyglądają (chociażby w moim egzemplarzu takie miły detale jak sznurówki w kolorze szwów), są solidne i ogólnie nadają się na początek.

    Jednak trzeba przyznać, że nie wytrzymują porównania z butami wyższej półki. Amortyzacja niby ok, ale biegając po betonie jednak czuć uderzenia, materiały też na pierwszy rzut oka dobre, jednak gdy zestawimy je z butami za kilkaset złotych widać różnicę.

    Ogólnie przebiegłem w lidlowskich butach kilkadziesiąt kilometrów i zacząłem je używać na co dzień – do chodzenia, grania w badmintona czy piłkę nożną. Po kilku miesiącach użytkowania jest dobrze: nic się nie rozkleiło, buty dalej są na chodzie :)

  2. Radek

    Mogę się spokojnie podpisać pod opinią Magdy i Pawła. Buty przyzwoite, aczkolwiek po przebiegnięciu kilkudziesięciu kilometrów, ból w nogach odczuwałem mocniejszy niż w butach z wyższej półki.
    Teraz butów z Lidla używam do ćwiczeń na siłowni a wróciłem do biegania w starych, sprawdzonych markach…

  3. Agata

    Także zakupiłam te buty. Biegam tak max po 8 km, jak na te dystanse to buty sprawdzają się idealnie. No dłuższe być może nie zbyt wygodne, ale na te kilka kilometrów jak najbardziej wystarczają :) Polecam :)

    Pozdrawiam biegaczy :)

  4. gregorzwr

    mam obecnie 2 parę- do biegów dłuższych mam mizuno wave, lidlowe używam do biegów do 10 km i 10 km po wałach. Jestem z nich zadowolony pierwsze wyrzuciłem po zajechaniu (przygotowania do maratonu) obecne są jeszcze lepiej wykonane i mają ładniejszy wygląd.
    Poprzednie miały wytartą podeszwę, ale amotyzacja niezle się jeszcze sprawdzała i nie zaszły nieprzyjemnym zapachem pomimo urzytkowania w różnych warunkach (od -10 po + 30)
    Jeśli nie chcesz wydawać za dużo pieniędzy i nie biegasz za intensywnie to szczerze polecam. Za rok kupuję następne.

  5. ron woods

    Czytam na róznych forach o butach do biegania i trochę się śmieję. Obecnie biegam bardzo amatorsko, w butach z Auchan za 40 zł i robię dystanse do 20km, ale wiele lat temu byłem w wojsku w formacji, gdzie ćwiczenia na wytrzymałość to było prawdziwe wyzwanie. Biegaliśmy również i często były to biegi (marszobiegi) na dystansie 50-60km z bronią i plecakiem – razem ok. 22-25kg. w trudnym terenie, w upale i w zimie, w deszczu i śniegu. Zawsze byłem w butach wojskowych (fakt, nie było to standardowe obuwie MON) i nigdy nie miałem problemu z kolanami, ścięgnami i mięśniami, choć moje buty nie miały żadnej amortyzacji, a podeszwa była pancerna – można było chodzić po drucie kolczastym. Do dzisiaj mam jedną parę tych butów i używam ich do chodzenia po górach. Sprawdzają się znakomicie. Więc nie w butach tkwi tajemnica sukcesu. W Etiopii kandydaci na maratończyków często trenują boso i też dają radę.

Dodaj komentarz